Andrzej Pilipiuk - kandydat na posła RP Andrzej Pilipiuk – ur. 1974, archeolog z wykształcenia, z zamiłowania literat, publicysta. Typowy pracoholik, od swojego debiutu w 1996 roku opublikował przeszło setkę opowiadań, zebranych następnie w pięć tomów (najnowszy pt. "2586 kroków" ukazał się wiosną br.), oraz trzy powieści: "Kuzynki" "Księż-niczka" i "Norweski Dziennik". Jest współautorem podręcznika do wiedzy o społeczeństwie "Bliżej świata". Na druk czekają jego trzy kolejne książki. W wolnych chwilach napisał też 19 tomów cyklu powieściowego dla młodzieży, wydawanych pod pseudonimem Tomasz Olszakowski.

Z programem Unii Polityki Realnej zapoznał się w pierwszej połowie lat 90-tych. Od tamtej pory jest sympatykiem tego ugrupowania, a idee konserwatywnego kapitalizmu i wolności jednostki, trwale goszczą w jego prozie.

Felietony, piętnujące rozmaite patologie życia oraz teksty popularnonaukowe, zamieszczały m.in. "Gazeta Polska", "Wieści Podwarszawskie", "Puls Warszawy", "Najwyższy Czas" i inne. Niewielki wybór artykułów zamieściliśmy na niniejszej stornie.

ZAKOŃCZMY EPOKĘ WIELKIEGO MARNOTRAWSTWA!




Drodzy Państwo,

w Polsce żyje minimum 2,5 miliona ludzi, którzy nauczyli się egzystować na nasz koszt. Ludzi, którzy radośnie przejadają i trwonią zyski wypracowane w ciężkim trudzie przez każdego z nas. Widzimy ich koło siebie na każdym kroku. Stali się nieodłącznym elementem pejzażu.
Kim są? Przestawię tu tylko 3 spośród kilkunastu ich kategorii:

1) Zdrowi jak byki "renciści"

Dane statystyczne i demograficzne, proste porównanie z krajami sąsiednimi pozwala obliczyć, że w Polsce żyje i ma się dobrze około 2 miliony (!!!) fałszywych rencistów. Rocznie pobierają nienależne świadczenia na kwotę minimum 24 miliardów złotych.

2) Zbędni urzędnicy

U schyłku komuny, żerowała na kraju armia stu tysięcy urzędników. Była to epoka maszyn do pisania, papieru kancelaryjnego, kalki i segregatorów. Dziś, mimo powszechnej komputeryzacji, liczba ta wzrosła do ponad 540 tysięcy. Co najmniej pół miliona z ich jest całkowicie zbędne. Comiesięczne wydatki na absurdalnie rozbudowaną administrację sięgają miliardów złotych.

3) Fałszywi bezrobotni

Liczba zarejestrowanych bezrobotnych szacowana jest na ok. 2'800'000 osób. Spośród nich 400 tysięcy pobierało zasiłki. Tylko w 2002 roku liczbę pracujących w szarej strefie oszacowano na ok. 900 tys. osób...

Będę postulował stopniową likwidację zasiłków dla bezrobotnych - z zapewnieniem w okresie przejściowym prac interwencyjnych, na pół lub ćwierć etatu np. przy likwidacji dzikich wysypisk, kopaniu rowów melioracyjnych, sypaniu wałów, w ochronie środowiska, etc. Świadczenia tego typu, niekiedy są niezbędne - dopilnujmy jednak, by trafiły do ludzi rzeczywiście potrzebujących, i by ze środków tych był jakiś pożytek dla finansującego je ogółu. Należy skończyć z rozdawaniem pieniędzy za darmo!

Obok wymienionych 3 najliczniejszych grup, utrzymujemy ze swoich podatków między innymi: pracowników nierentownych firm państwowych, tysiące dotowanych przez państwo fundacji i organizacji, specjalistów od "imprez kulturalnych", "artystów nowoczesnych", wiecznych studentów, oraz setki tysięcy innych wydrwigroszy.

To głównie na ich utrzymanie wielkoduszne i hojne państwo konfiskuje nam przeszło połowę wypracowanych dochodów. Ta rzesza przejada dziennie sumy większe, niż zdefraudowane w kilku ujawnionych ostatnio wielkich aferach.

Jeśli zostanę posłemm zamierzam wydać im bezlitosną walkę. Program gospodarczy i społeczny Platformy Janusza Korwina Mikke jest krokiem w tym właśnie kierunku.

Drugim problemem, którym chcę się zająć, jest bezpieczeństwo wewnętrzne. Skandalicznie niskie wyroki sądowe, wydawane często w zawieszeniu, niweczą ciężką pracę policji i prokuratury. Starannie ukrywaną przyczyną takiego a nie innego stanu rzeczy, jest prozaiczny brak miejsc w więzieniach. Uważam, że należy w trybie pilnym zbudować sieć aresztów śledczych i więzień wojewódzkich, dla co najmniej 50 tysięcy przestępców, abyśmy mogli nareszcie czuć się bezpiecznie na ulicach naszych miast.

Andrzej Pilipiuk
pilipiuk@interia.pl

MENU

Artykuły

Aborcja –
wybór większego zła


Eutanazja –
list do początkujących socjalistów


Polaku, dlaczego przestałeś czytać?

Euronorma naszej działki

Teraz wiesz, ile zjesz!

Z książką w dłoni

Sam Ogon

Z maszynopisem w ręce

A imię jego czterdzieści i cztery...

Sherlock Holmes w Polsce

Warszawiak z wyboru

Zapomniany geniusz

Emigracja na Marsa?

 

Zajrzyj koniecznie:

www.pjkm.pl

Platforma Janusza Korwina-Mikke

www.pilipiuk.valkiria.net
Oficjalna strona A. Pilipiuka

Licznik:

© Copyright 2005 by Paweł Wiliński
Wszelkie kopiowanie bez zgody autora zabronione.
Design by Paweł Wiliński